Czy kombinezon może być pechowy? Do tej pory też myślałem, że nie ;-) Oto on:
Model bardzo popularny, znany pod marką Ultimate Sports lub Wild Fox Wear. Występuje w kolorach czerwonym z czarnymi lub granatowymi wstawkami, niebieskim z czarnym lub szarym oraz szarym. Dość często kolorystyka dołu i góry jest inna - w moim modelu tylko z tyłu, ale w wielu egzemplarzach również z przodu.
Kiedyś miałem taki kombinezon, moim zdaniem w najlepszej wersji kolorystycznej:
ale nie pasowało mi coś z rękawami - po prostu były za krótkie. Kombinezon jest wykonany z dość grubego materiału i zakończenie rękawu gumką wygląda tak sobie. Materiał jest dla mnie pewnym atutem, ale z drugiej strony dyskwalifikuje go (wbrew metce) jako sportowy. Może na ryby, spacer, ale już do pracy niekoniecznie... Za sztywno i za ciepło ;-)
Charakterystycznym rozwiązaniem jest zakrycie zamka tylko w części "spodniowej". Moim zdaniem wygląda to średnio, ale niewątpliwie jest oryginalne. Tak samo jak zatrzaski na piersiach w okolicach zamka - bez sensu, ani to praktyczne, ani fajne. Zresztą w moim kombinezonie jednego zatrzasku brakuje i wygląda to jeszcze gorzej. Albo coś z tym zrobię, albo pozbędę się tego kombinezonu.
Na koniec jeszcze jedna wada - kołnierz jest bardzo wąski i sztywny, jego zapięcie do końca w moim przypadku sprawia, że czuję się jak w kołnierzu ortopedycznym :-D Oczywiście to nie jest jakiś poważny problem, bo przecież nie trzeba go zapinać do końca...
Dlaczego zatem kombinezon jest pechowy? Ponieważ drugi egzemplarz nie okazał się wolny od wad (wspomniany wcześniej brak zatrzasku) - nie zauważyłem tego na zdjęciach przed zakupem, a sprzedawca też o tym nie wspomniał. Na domiar złego zdjęcia które robiłem do dzisiejszego materiału wszystkie wyszły zamazane..
Na szczęście od czego mamy AI? ;-) Choć raz sztuczna inteligencja mogła się naprawdę do czegoś przydać...






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz