Ogrodniczki to nie kombinezon, ale w wielu opisach można spotkać ogrodniczki nazywane kombinezonem :-) Nie będę tłumaczył różnicy, ale czasami nawet ja mam wątpliwości czy ubranie które widzę to już kombinezon, czy jeszcze ogrodniczki. I bardzo dobrze, że projektanci odzieży nie zamykają się w sztywnych ramach. Trochę szkoda, że dla facetów raczej są przeznaczone tyko klasyczne kroje, ale może warto poeksperymentować z materiałem?
Jakiś czas temu wpadły mi w oko takie spodnie:

