sobota, 4 kwietnia 2026

Top vintage?!


Mamy wiosnę, ale poszukiwania kombinezonów narciarskich trwają cały rok. Z doświadczenia mogę napisać, że nawet w lipcu można trafić na fajny egzemplarz, choć najlepszym okresem na zakupy jest raczej późna jesień.

Coraz mniej kombinezonów kupuję, bo coraz mniej kombinezonów na to zasługuje - ale staram się być na bieżąco. Czasami coś fajnego pojawi się, ale najczęściej rozmiar albo cena są dla mnie nieakceptowalne.

Obiecałem sobie nie komentować wysokich cen, ale to co zobaczyłem dziś zamurowało mnie:

https://www.vinted.pl/items/8556704186-kombinezon-narciarski-meski

Prawie 1000 złotych! Wystarczy napisać "top vintage" i już cena rośnie kilkukrotnie ;-) W tym konkretnym przypadku kilkudziesięciokrotnie! Tak - miałem ten model, na pewno kupiony grubo poniżej 50 zł, ale to i tak za dużo, bo po prostu kombinezon nie spełnił moich oczekiwań...

Moim zdaniem, tego typu kombinezony w cenie powyżej 200-300 zł są niesprzedawalne. Oczywiście można wystawić i czekać parę lat na klienta (mam wrażenie, że wielu tak robi), ale to i tak nie gwarantuje sukcesu sprzedaży. Innych chwyt "marketingowy" to cena "z kosmosu" potem znacznie obniżona, niby wyjątkowa okazja. Problem w tym, że nawet po obniżce sporo przepłacamy.

Jest również druga strona medalu, tak naprawdę trudno wycenić stary kombinezon, bo poza niewielkim gronem kolekcjonerów nie mają żadnej wartości użytkowej.