poniedziałek, 10 lutego 2025

Woodpecker Casual Collection

Pora na prezentację kolejnego kombinezonu z mojej kolekcji vintag'e. 

Moje kombinezony chciałbym prezentować zaczynając od najlepszych, a ten z pewnością jest numerem 2. Zresztą jest ze mną już wiele lat. 

Wybór kolejności nie jest dla mnie prosty, bo każdy eksponat ma w sobie to "coś" i bardzo trudno określić, który jest lepszy, a który gorszy. Zwłaszcza, że kombinezonów, które nie spełniły moich oczekiwań już po prostu w mojej kolekcji nie ma. A było ich naprawdę dużo...

Obecnie jest kilkanaście, no może nieco ponad 20. Oczywiście mam na myśli tylko kombinezony narciarskie lub zimowe.

Granatowy Woodpecker to kultowy już kombinezon z początku lat 90-tych. Ten egzemplarz kupiłem wiele lat temu jako nowy w rozmiarze 170/176, co ciekawe - w 2022 roku udało mi się zdobyć ten sam model w większym rozmiarze 180/186. Tak duże rozmiary zdarzają się niezwykle rzadko, a bardzo często rozmiary kończą się na 164. 

Strój posiada oczywiście zintegrowany, ocieplany kaptur. Oryginalnie rozwiązano połączenie kaptura z resztą - tutaj nie ma żadnej stójki czy kołnierza, takiego pomysłu nie widziałem w żadnym innym kombinezonie. Cała reszta to już standard jak na lata 80/90 ubiegłego wieku. 


Kombinezon raczej powstał z myślą o zabawach na śniegu niż narciarstwie - brakuje w nim fartuchów przeciwśnieżnych i rozpinanych w dolnej części nogawek. Za to liczba kieszeni jest wystarczająca, choć niestety brakuje jakieś wewnętrznej np. na dokumenty. To kolejne potwierdzenie tezy, że stworzony został z myślą o młodych osobach.

Jakoś wykonania jest na poziomie typowym dla tańszych ubrań z tego okresu. Niestety, porównując go nawet z moim Hot + Spicy widać wyraźne oszczędności i gorszą jakość szycia. Różnica w stosunku do topowych marek odzieży jest spora. Gumki wszyte w rękawy i nogawki sprawiają kiepskie wrażenie, choć pełnią swoją funkcję i do tej pory nie rozciągnęły się. Średniej grubości ortalion jest ok, ale szycie już nie.





Wiele moich kombinezonów typu "młodzieżowego" posiada dość ciekawą cechę - stosunkowo krótki pasek. Ponieważ nie mam już młodzieżowej postury, a w pasie mam trochę więcej niż powinno być to pasek staje się bezużyteczny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz